k

Fortune Live Media (www.flickr.com)

Doradcy inwestycyjni często mówią żeby inwestować tak, jak ludzie bogaci: w akcje, w fundusze inwestycyjne, w obligacje. Skoro bogaci tak inwestują, to Ty też tak inwestuj, a będziesz bogaty! To kłamstwo

Oczywiście opłaca się regularnie oszczędzać i odkładać pieniądze, ale taka taktyka - jeśli nie zarabiasz miesięcznie naprawdę bardzo dużo - nie uczyni Cię człowiekiem bardzo zamożnym i nie sprawi, że staniesz się rentierem za 10 lat. Dowodem jest prosta matematyka:

Jeśli stać Cię na oszczędzanie np. 1.000 zł miesięcznie - co dla wielu ludzi w Polsce byłoby nie lada wyczynem - to po 10 latach będziesz miał do wypłacenia 174.000 zł, pod warunkiem, że udało Ci się inwestować tak skutecznie, że zarabiałeś rocznie 7% (a ok. tyle średniorocznie uzyskuje Warren Buffett...). Za 174.000 zł będziesz mógł kupić kawalerkę w Warszawie i wynajmować ją za 1.700 zł, z czego połowę zjedzą koszty (czynsz i firma zarządzająca - przecież masz być rentierem, a nie zarządcą). Rentierem za 850 zł miesięcznie jednak na pewno nie zostaniesz.

Jak w takim razie inwestować?

Jeżeli chcesz stworzyć majątek musisz inwestować jak ludzie bogaci... ZANIM STALI SIĘ BOGACI.


Warren Buffett jest kojarzony powszechnie z inwestowaniem na giełdzie. Wielu doradców mówi, że trzeba inwestować jak Buffett, czyli: kupować akcje dużych i stabilnych spółek wypłacających dywidendę i trzymać je do końca życia. Są dwa "małe" problemy w takiej logice: 

Buffett wcale nie zaczynał od inwestycji giełdowych, ale mając 100 dolarów w kieszeni założył firmę inwestycyjną, pozyskał kilkadziesiąt tysięcy dolarów od inwestorów i kupił sklep meblowy w swoim mieście. Później kupił firmę włókienniczą, która nazywała się Berkshire Hathaway... 

Dopiero później zaczęły się inwestycje giełdowe, ale dopiero wtedy, gdy Buffetta było stać na kupowanie pakietów akcji, które dawały mu decydujący głos w spółkach i pozwalały... np. zastąpić wieloosobowy dział inwestycji w dużej firmie jedną osobą: sobą. Po latach takiego inwestowania Buffett zarobił fortunę dla siebie i inwestorów, którzy na początku zasilili jego 100-dolarowy budżet kilkudziesięcioma tysiącami dolarów. Jeden z początkowych inwestorów Buffetta jest obecnie multimilionerem, choć na początku zainwestował tylko kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Jeśli chcesz więc inwestować "jak Buffett" kupując akcje spółek z WIG20 nawet za 10.000 zł miesięcznie, to życzę powodzenia. 

Nie przekonuje Cię przykład początków Buffetta? Może wolisz przykład z naszego podwórka? Proszę bardzo:


Zbigniew Jakubas - jeden z największych polskich inwestorów - zaczynał od założenia butiku w Warszawie, za zyski z pierwszego założył kolejny biznes i kolejny… Dzisiaj jest właścicielem Mennicy Polskiej S.A., Zakładów Automatyki Polna S.A., posiada duży pakiet akcji w Zakładach Azotowych Puławy, posiadał akcje Optimusa, Elektrimu i Ruchu. Jest również właścicielem grupy Newag. Grupa kapitałowa Multico poprzez którą inwestuje Jakubas zatrudnia ok. 12.000 osób. 
Roman Karkosik - zaczynał od prowadzenia baru i fabryki napojów, w 1989 r. zajął się produkcją kabli. Zyski z biznesu inwestował na giełdzie, był większościowym udziałowcem spółki Boryszew. W 2008 r. znalazł się na liście Forbesa z majątkiem wartym ponad miliard dolarów.

Buffett, Jakubas i Karkosik zaczynali od małego lokalnego biznesu. Posiadali jednak zdolności i wytrwałość potrzebne do nieustannego powiększania biznesu, co doprowadziło ich do większościowych pakietów akcji spółek notowanych na giełdowych parkietach. Nie znam przypadku człowieka, który doszedł do fortuny inwestując w akcje co miesiąc skromne oszczędności.

Jeśli przykład początków Buffetta Cię nie przekonuje, to z pomocą znowu przychodzi matematyka. Jeśli będziesz kupował akcje spółek wypłacających regularnie dywidendę, to bardzo optymistyczne będzie założenie, że będziesz miał rok do roku 7% zysku - ale tak załóżmy. Aby mieć 3.600 zł na życie miesięcznie z wypłacanych dywidend musiałbyś zainwestować ok. 1.131.000 zł.

Inwestowanie w akcje spółek dywidendowych jest opłacalne i fajne. Jeśli jesteś już milionerem.


Największe pieniądze zarabiają "inwestorzy ostateczni" oraz "inwestorzy wewnętrzni". Jak napisał Robert Kiyosaki w książce "Inwestycyjny poradnik Bogatego Ojca", "inwestor ostateczny" jest to taki inwestor, który buduje biznes, w którym udziały chcą kupować inne osoby. Z kolei "inwestor wewnętrzny" to taki inwestor, który zna osoby zarządzające biznesem, w który zamierza zainwestować. Innymi słowy, zna biznes od środka. 

Jeśli więc chcesz być zamożnym inwestorem musisz albo stać się tzw. "inwestorem ostatecznym", czyli osobą która sprzedaje innym inwestorom akcje swojego biznesu (Buffett, Gates, Jobs), albo - jeśli nie masz umiejętności managerskich koniecznych do zarządzania biznesem - musisz nauczyć się wypatrywać okazje inwestycyjne dające ponadprzeciętne stopy zwrotu wśród biznesów, w których możesz pozyskać informacje wewnętrzne. Tak, jak pierwsi inwestorzy Buffetta zauważyli potencjał w młodym Warrenie, który wrócił do swojego rodzinnego miasteczka Omaha i chciał tam rozkręcić biznes.

Zapomnij więc o giełdzie, forex, gotowych produktach inwestycyjnych i szukaj perspektywicznych biznesów w swojej okolicy. Lepiej być współwłaścicielem baru z kiełbaskami i piwem niż mieć ułamek promila w kapitale zakładowym giełdowej spółki, na którą nie masz żadnego wpływu.

Będziesz do tego potrzebował dużo ludzi: znajomych przedsiębiorców i managerów, którzy mają doświadczenie w prowadzeniu biznesu, inwestorów, z którymi razem będziesz mógł zainwestować, prawnika, księgowego. W zależności od branży, w którą będziesz chciał zainwestować będziesz też potrzebował specjalistów z tej branży oraz sam będziesz musiał nabyć sporo wiedzy, żeby móc połączyć ze sobą różne informacje, który usłyszysz od specjalistów. Jeśli chcesz inwestować tylko kapitał, musisz znaleźć osobę, która jest świetnym managerem w danej dziedzinie biznesu, w którą chcesz inwestować.

Mi udało się znaleźć godne zaufania osoby, które pomnażają gotówkę inwestując w nieruchomości. Znam ich dotychczasowe inwestycje, znam ich też osobiście i wiem, że mogę im zaufać. Zostałem wspólnikiem w ich spółce i uwierz, że to coś zupełnie innego niż kupienie sobie kilku akcji na giełdzie w spółce, w której nie znam ani jednego pracownika.

Więcej o inwestowaniu i budowie biznesu dowiesz się na moim seminarium. Gdzie odbywa się najbliższe możesz sprawdzić tutaj.



Zobacz też:

Jak oszczędzają milionerzy

Jak skutecznie wyznaczyć cel finansowy i zautomatyzować jego realizację



Jeśli chcesz na bieżąco otrzymywać podobne artykuły, zapisz się:

{ 1 komentarze... read them below or add one }

Najciekawsze materiały prosto na Twojego maila:

Zgadzam się z Polityką Prywatności

O autorze:

O autorze:
Wojciech Gil - przedsiębiorca, inwestor, właściciciel WG Property sp. z o.o. (inwestycje w nieruchomości) oraz Home Share sp. z o.o. (pokoje na wynajem dla studentów). Z wykształcenia prawnik i historyk, z zamiłowania pasjonat wszelkich form przedsiębiorczej działalności człowieka.

Śledź na Facebooku:

Wojciech Gil. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szkolenie:

- Copyright © wojciechgil.pl -Metrominimalist - Designed by Johanes Djogan -