k

W mieście Ronda. Andaluzja

Realizacja każdego celu musi się zacząć od pierwszego kroku. Mi przychodzi to coraz łatwiej – dzięki mojemu zainteresowaniu ekonomią myślenie w okresach 5 czy 10 lat nie jest dla mnie problemem. Trudno mi jednak przekonać ludzi do idei regularnego oszczędzania. Żeby się przekonać, że jednak warto oszczędzać pieniądze, należy uświadomić sobie, że realizacja naszych marzeń często zależy od ilości oszczędności jakie zgromadzimy. Aby marzenia nie były tylko mglistymi mrzonkami należy je przekształcić w mierzalne cele.


Czym właściwie są cele? Czy to to samo co marzenia? Nie, zdecydowanie nie. Oczywiście mają swoje źródło w marzeniach, ale marzenia – trzeba sobie szczerze przyznać – pozostają zawsze w sferze fantazji. Gdy mamy cele, wiemy, że musimy dobrać środki do ich realizacji – gdy mamy tylko marzenia możemy fantazjować, opowiadać o swoich marzeniach przyjaciołom, wiecznie gdybać i wyobrażać sobie, że „może kiedyś...”. Cele z kolei mogą zostać spełnione poprzez odpowiednie „środki do celu” - już sam język pokazuje jaka banalna zasada za tym stoi. Czy istnieje powiedzenie „środki do marzeń”? Nie istnieje. Są za to „środki do celów”.


Jak zatem przeformułować marzenia aby stały się celami? 

 

Istnieje pewna zasada zwana S.M.A.R.T., którą opisał m.in. Stephen Covey w książce „7 nawyków skutecznego działania”. Skrót ten pochodzi od angielskich słów:


Specific (Konkretny) – cel powinien być jasno określony, konkretny
Measurable (Mierzalny) – cel powinien być mierzalny
Assignable (Osiągalny) – cel powinien być osiągalny
Realistic (Realistyczny) – cel powinien być realistyczny
Time-related (Określony w czasie) – cel powinien być określony w czasie


Antyprzykład:


„Kiedyś wyjadę do do egzotycznego kraju” - cel źle określony! To zdanie nie jest ani konkretne (nie wiemy do jakiego kraju), ani określone w czasie (nie wiemy kiedy wyjedziemy). Cel jest realistyczny i osiągalny, ale ciężko będzie zmierzyć postępy w jego realizacji, gdy brakuje określenia czasu realizacji a nawet celu podróży.


Przykład:


„Wyjadę do Tajlandii w 2016 r.” - ten cel jest dobrze sformułowany. Wiadomo, że mam wyjechać do Tajlandii w 2016 r. więc muszę podjąć pewne kroki by to osiągnąć: zaoszczędzić pieniądze na podróż, zorganizować wyjazd, kupić bilety, zaszczepić się. Cel ten można zmierzyć – sam cel i postępy w realizacji. Będziemy bowiem wiedzieli ile jeszcze pieniędzy brakuje nam na bilet właśnie do Tajlandii, a gdy już tam dotrzemy, będziemy wiedzieli, że cel został zrealizowany. Gdy nie mamy konkretnie obranego celu nie da się kontrolować postępów ani nawet nie wiemy, czy zrealizowaliśmy ten cel, który chcieliśmy.

Spróbuj teraz opisać w ten sposób jakiś cel, który posiadasz – coś co może do tej pory było marzeniem. Sprawdź w internecie ile kosztuje bilet w miejsce, w które chcesz jechać, sprawdź czego musisz się jeszcze nauczyć – może przyda się poduczyć jakiegoś języka? Sprawdź ile kosztuje samochód, który chcesz kupić za jakiś czas. Sprawdź – nie porozmyślaj, ale sprawdź właśnie teraz!

Teraz, gdy już wiesz jaki cel chcesz osiągnąć, zastanów się ile środków musisz na to zgromadzić. Sporządź plan finansowy stosując kilka prostych kroków:



1) zapisz cel wg zasady S.M.A.R.T.
2) zapisz kwotę, którą potrzebujesz do realizacji celu – niech będzie realistyczna, może nie planuj od razu podróży dookoła świata i ferrari
3) zapisz kiedy chcesz zrealizować cel – zapisz liczbę miesięcy
4) zapisz sumę swoich miesięcznych dochodów
5) oblicz ile wyniesie 15% z Twoich miesięcznych dochodów
6) pomnóż wynik przez liczbę miesięcy do realizacji celu


Przykład:

1) „W przyszłoroczne wakacje pojadę na miesiąc do Włoch”
2) 4.000 zł (kwota jest przykładowa – nie wiem ile kosztuje miesięczna wycieczka do Włoch)
3) za 12 miesięcy
4) 3.800 zł (średnia krajowa)
5) 3.800*15% = 570 zł
6) 570*12 = 6.840


Jeżeli wynik w punkcie 6) jest większy niż kwota w punkcie 2), to nasz cel jest zrealizowany. Jeśli jest mniejszy, to musimy wprowadzić poprawki – odłożyć cel na trochę później, postarać się o awans a do tego oszczędzać więcej niż 15%.

Jak jednak zmusić się do oszczędzania 15% swoich dochodów? Trzeba się wzorować na najlepszych. T. Stanley i W. Danko w książce „Sekrety amerykańskich milionerów” napisali, że ludzie ci, milionerzy, „jeszcze zanim zaczną płacić za żywność, odzież, zanim kupią swoje domy, opłacą wakacje, spłacą kredyty i inne wydatki, co najmniej 15% swojego dochodu lokują w przedsięwzięcia inwestycyjne” (Fijorr Publishing, Warszawa 2013). Nie ma tu miejsca na tłumaczenie szczegółów, ale uwierzcie mi, że ludzie nazwani w tej książce „milionerami” to często przeciętnie zarabiający amerykanie, którzy oszczędzili majątek dzięki nawykowi gospodarności.

Ja do niedawna odkładam 10% swoich dochodów dzięki automatowi w moim rachunku. Bo wiadomo jak jest - wystarczy na chwilę zapomnieć o przelaniu środków na konto oszczędnościowe i pieniądze potrafią się rozejść. Gdy mam jakiś pomysł inwestycyjny kupuję akcje, ale to też wymaga dużej dyscypliny i jest ryzykowne. A co zrobić, gdy nie potrafi się zapanować nad finansami? Mimo, że radzę sobie z oszczędzaniem, postanowiłem to zautomatyzować. Założyłem ostatnio konto, które ma opcję regularnego oszczędzania dokładnie wg opisanych przeze mnie zasad. Można ustawić, aby od każdych płatności automatycznie jakiś procent był przekazywany na konto oszczędnościowe – ja ustawiłem na razie 10% (ale pamiętajcie, że jeszcze częścią zarządzam sam, jak ktoś ma z tym problem radzę ustawić wyższy procent).


Jak zautomatyzować oszczędzanie?


1) można ustawić na swoim koncie, aby kwota od każdej płatności była zaokrąglana do pełnych złotych i nadwyżka była przekazywana na konto oszczędnościowe

2) można ustawić na swoim koncie, aby konkretny procent od każdej płatności był przekazywany na konto oszczędnościowe

3) można ustawić na swoim koncie, aby po każdej transakcji konkretna kwota była przelewana na Twój rachunek oszczędnościowy.

Ja wybrałem i polecam opcję 2) ponieważ najlepiej pomoże w zrealizowaniu idei oszczędzania 10 lub 15% miesięcznie, co z kolei ma być środkiem do realizacji naszych celów. Jeśli masz problem z oszczędzaniem, to koniecznie zmień sposób myślenia - pomoże Ci w tym zautomatyzowany rachunek oszczędnościowy. Gwarantuję Ci, że nie odczujesz różnicy w poziomie życia jeśli oszczędzisz 10%.

Twierdzenie, że nie da się zaoszczędzić 10% dochodów jest tożsame z twierdzeniem, że jeśli chleb dzisiaj kosztuje 2 zł a jutro będzie kosztował 2 zł 20 gr to przestanę jeść.


Podobne teksty:

Jak oszczędzają milionerzy

Inwestuj jak bogaci... zanim stali się bogaci



Jeśli podobał Ci się artykuł, chcesz więcej takich informacji i darmowych porad, to zapisz się do newslettera poniżej:


Zgadzam się z Polityką Prywatności

{ 1 komentarze... read them below or add one }

Najciekawsze materiały prosto na Twojego maila:

Zgadzam się z Polityką Prywatności

O autorze:

O autorze:
Wojciech Gil - przedsiębiorca, inwestor, właściciciel WG Property sp. z o.o. (inwestycje w nieruchomości) oraz Home Share sp. z o.o. (pokoje na wynajem dla studentów). Z wykształcenia prawnik i historyk, z zamiłowania pasjonat wszelkich form przedsiębiorczej działalności człowieka.

Śledź na Facebooku:

Wojciech Gil. Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © wojciechgil.pl -Metrominimalist - Designed by Johanes Djogan -